Emocje już opadły, teraz się z tego tylko śmieję, "biedniejsza" o kilka rzeczy…i chyba już wiem dlaczego Shila łagodna jak baranek, została porzucona przez poprzednich właścicieli ;-(
Pomimo to nadal uważam i zachęcam, adoptuj nie kupuj!!!
P.S. Asia fajny pomysł z tym komiksem :-)
Sis, nie wspomniałaś o moich butkach..... :)
OdpowiedzUsuńSis nie zrobiłyśmy zdjęcia;-( zresztą jakbym miała wspomnieć o smyczach, pościeli, ubraniach itd to by ten post się nigdy nie kończył…
Usuńidzie lato,po co Ci buty i kocyk?
OdpowiedzUsuńCoś w tym jest…;-)
UsuńCiekawe co jutro zrobi Shila? Może jakieś Lasocki,Bata... Hym, ciekawe
OdpowiedzUsuńMatuś dziś wzięła siè za wiedzę ;-) próbowała zjeść mój zeszyt i ołówek ;-) chyba nie lubi angielskiego...
UsuńSuperancko wyszło z tym komiksem:D, Tobie buty mi kot wszystkie meble niszczy :/
OdpowiedzUsuńDzięki :-) Asia ja mam dwa koty i choć prawie zero mebli to uwierz ostrzą pazurki na czym się da;-) no cóż takie uroki posiadania zwierząt …;-)
UsuńCzaczka,toż to zupełnie inny psiak!! już nie ma śladu po tamtej bezpańskiej błąkającej się Biedzie :))) super!!! Cudna uśmiechnięta psina ;))
OdpowiedzUsuńpasujecie do siebie :D
Ewa to Ty? Cieszę się, że tak mówisz ;-)
OdpowiedzUsuń