
Dziś
Tłusty Czwartek..ostatni czwartek przed Wielkim Postem..ale też dzień legalnego obżarstwa pączkami i faworkami!! Ja już swoje faworki przygotowałam ;-P

Wiecie, że tradycja jedzenia pączków na słodko pojawiła się w Polsce w XVI wieku. Kiedyś do środka niektórych pączków wkładano orzechy i migdały. Pączek z tą "niespodzianką" wróżył szczęście na całe życie swojemu łasuchowi

Ponoć nie zjedzenie ani jednego pączka w tłusty czwartek jest skazany na niepowodzenia w przyszłości...Wierzycie w przesądy ? Macie zamiar ryzykować? Ja nie i mam zamiar zjeść dobrego pączusia i kilka faworków ...SMACZNEGO

aha jeszcze przepis na moje faworki:
-2szkl. mąki pszennej; -4 żółtka; -łyżka octu (może być spirytus); -3/4 szkl. gęstej, kwaśnej(18%) śmietany, -troszke cukru i soli do smaku; -olej/tłuszcz do smażenia; - cukier puder do posypania.
Wykonanie: Przesiać mąkę, dodać sól, żółtka, ocet i śmietanę. Zagnieść ciasto. Przez kilka minut ciasto "bić" wałkiem, po czym cieniutko rozwałkować. Powycinać i uformować faworki. Smażyć na głębokim rozgrzanym tłuszczu. Po ostygnięciu posypać cukrem pudrem. Palce lizać Mniam Mniam ..