Imieninowo, weekendowo....
jak na zamówienie pogoda zmieniła się diametralnie! świeciło słonko, nie padał deszcz, rodzina w komplecie...imieniny przedłużyły się i pewnie jeszcze potrwają do niedzieli... w sumie czemu nie? odwykłam od obchodzenia imienin a jest wesoło, kolorowo, pełno kwiatów.....tylko na sam koniec złapana guma..;-(
p.s. odkryłam nowy velvet manucure! Efekt rewelacyjny, chociaż niezbyt trwały!
ale najważniejsze, że kotek znalazł domek ;-) i moja Hienka w kwiatuszkach ;-)
ta twoja guma i moja wybita szyba to jakiś znak ;)
OdpowiedzUsuńJakiś pech wisiał w powietrzu…:-(
Usuńi Madzia błagam wyłącz to potwierdzanie komentarzy hasłem ;)
OdpowiedzUsuńNo jak się imprezuję przez tyle dni to i oponka może nie wytrzymać hihi ;-) Mam nadzieję, że nie podczas jazdy i nic się nie stało ...?!
OdpowiedzUsuńHa ha :-) "ta" oponka jeszcze nie szwankuje:-) nic się nie stało, zauważyłam później…:-(
OdpowiedzUsuń